„Nic mi nie jest”... Ale dlaczego ciało boli?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć:
„Nie mam czasu na emocje”?
„Nie mogę sobie teraz pozwolić na słabość”?
„To nic, po prostu się ogarnę”?

A Twoje ciało?… Ciało wcale nie czeka. Ono nie rozumie jak mówisz do siebie „teraz nie mogę”. Ono żyje w tu i teraz – i wyraża to, czego Ty nie mówisz.

Przykład 1:
Zofia przez lata powtarzała, jak świetnie sobie radzi po rozwodzie. Ale w pewnym momencie jej serce zaczęło walić jak szalone – zupełnie bez przyczyny. Dopiero kiedy pozwoliła sobie przyznać, że wciąż boli ją sposób, w jaki została potraktowana – serce uspokoiło rytm.

Przykład 2:
Marta miała problemy z trawieniem. Od dawna stosowała różne diety i szukała przyczyn dietetycznych swoich problemów. Ale to nie jedzenie ją „zatruwało” – tylko emocje, które w sobie dusiła. Na konsultacji wyszło, że to głównie złość do matki, do partnera, do samej siebie. Dopiero praca z emocjami przyniosła ulgę w brzuchu.

Przykład 3:
Joanna przez lata ignorowała swój ból w szyi. Myślała, że to pozycja przy komputerze. Ale szyja… to miejsce łączące głowę i serce i właśnie tam czuła największy konflikt. Między tym, co czuła w sercu, a tym, co „powinna” robić.

Twoje ciało nie chce Ci przeszkadzać. Ono chce Ci pomóc.

To, co boli – nie jest karą. To komunikat z ciała. A kiedy zaczniesz go słuchać… przestanie krzyczeć.

Zajrzyj na www.totalnabiologiawisly.pl, jeśli chcesz odkryć więcej takich zależności i pracować z ciałem w łagodny, świadomy sposób.

Zamiast walczyć z ciałem – możesz je usłyszeć.

Witaj w mojej przestrzeni!

Chcesz odzyskać zdrowie, odnaleźć wewnętrzny spokój i żyć w pełni - w zgodzie

z sobą i swoim ciałem? Zapraszam Cię do współpracy.

Nie czekaj! już teraz zapisz się do Newslettera i bądź na bieżąco z wartościowymi, przydatnymi informacjami oraz ofertami specjalnymi wysyłanymi prosto na Twoją skrzynkę!

Nie wysyłam SPAMU - Twoje dane są bezpieczne.

Update cookies preferences