Jak wygląda indywidualna sesja ze mną?

Każda sesja to bezpieczna przestrzeń, w której uczysz się rozumieć sygnały swojego ciała, emocje i wewnętrzne konflikty, które mogły doprowadzić do napięcia lub choroby.
Po opłaceniu wybranego pakietu, umawiamy pierwszy termin spotkania. Otrzymasz ode mnie specjalny arkusz konsultacji, który należy wypełnić najpóźniej 3 dni przed umówionym spotkaniem. Nasze spotkanie trwa ok. 60 minut i odbywa się online (Zoom/GoogleMeet) link wysyłam 1-2 dni przed spotkaniem.

Pakiet 3 spotkań:

1050 zł

Dla tych, którzy potrzebują czasu, by zaufać ciału i zrozumieć emocje.

  • w bonusie krótka medytacja

  • mini-notatki po każdej sesji z głównymi wnioskami

Pakiet 5 spotkań:

1600 zł

Dla tych, którzy chcą głębszej zmiany i regularnego wsparcia.

  • dostęp do ebooka "Ciało mówi. Emocje słuchają"

  • indywidualna medytacja po zakończeniu cyklu

  • priorytet przy rezerwacji terminów

Co zyskasz po konsultacji ze mną?

✨ głębsze zrozumienie, skąd biorą się Twoje objawy,
✨ większą lekkość w ciele i spokój w emocjach,
✨ świadomość, jakie konflikty lub programy wpływają na Twoje życie,
✨ konkretne narzędzia do pracy z emocjami,
✨ poczucie, że Twoje ciało Cię wspiera, a nie ogranicza.

Dlaczego warto?

  • każda sesja jest indywidualna, dopasowana do Twojej historii,

  • nie analizuję „choroby”, tylko Ciebie – całość, z emocjami, relacjami, doświadczeniami,

  • po spotkaniu masz jasność, z czym możesz pracować dalej i jak to zrobić bez presji,

  • możesz wrócić do sesji w dowolnym momencie – wszystko dzieje się w Twoim tempie.

Dla kogo ta sesja nie jest?

Konsultacja w nurcie Totalnej Biologii nie zastępuje leczenia ani diagnozy medycznej. To praca z emocjami i świadomością ciała – a nie terapia medyczna czy psychologiczna.

Ta sesja nie jest dla Ciebie, jeśli:

🚫 szukasz natychmiastowego rozwiązania lub gotowej recepty,
🚫 oczekujesz, że ktoś „naprawi” Twoje ciało za Ciebie,
🚫 nie jesteś gotowa wziąć odpowiedzialności za swoje emocje i decyzje,
🚫 chcesz omijać temat emocji i wolisz skupić się tylko na fizycznym objawie,
🚫 nie czujesz się jeszcze bezpiecznie w rozmowie o tym, co czujesz (wtedy warto wrócić, gdy będziesz gotowa).

Wcześniejsze konsultacje:

Co mówi Twoje ciało?

Na jednej z sesji przyszła do mnie kobieta z przewlekłym bólem karku. Medycznie – wszystko „w normie”. Rehabilitacja i masaże pomagały na chwilę, ale napięcie wracało.

Zaczęłyśmy spokojnie – od oddechu, zatrzymania się, od pytania: „Co próbujesz unieść? Co trzymasz na swoich barkach?” Najpierw była cisza. Potem… łzy. Bo okazało się, że ten ból był jak ciężar obowiązku – noszony za wszystkich: za dzieci, za partnera, za rodziców.
Ciało wołało: „Już nie mogę. Potrzebuję ulgi” i to nie chodziło o kolejne ćwiczenia rozciągające. Chodziło o emocje, które nie miały przestrzeni. Chodziło o smutek, frustrację, zmęczenie, które gdzieś w środku domagały się zauważenia.

To właśnie robimy podczas sesji Totalnej Biologii.
Z czułością i uważnością przyglądamy się sygnałom, które daje ciało. Szukamy ich emocjonalnego źródła.
Pozwalamy sobie usłyszeć to, czego wcześniej nie chciałyśmy usłyszeć – bez oceny, bez presji, z pełną akceptacją tego, co się pokazuje.

Bo ciało nigdy nie jest przeciwko Tobie. Ono próbuje Ci pomóc. Pokazuje, gdzie nie jesteś jeszcze przy sobie.
A ja jestem po to, by pomóc Ci to zobaczyć… i wrócić do siebie.

„Mamo… coś mi urosło na stopie” – historia, która przypomniała mi, jak mądre jest ciało dziecka

Inna sesja była rodzinną, prywatną z.... moją młodszą córką. Przyszła do mnie spokojnie.
Bez lęku, bez skarg.
Po prostu pokazała mi swoją stopę i powiedziała:
– Mamo… coś mi tutaj urosło.

Na śródstopiu – mała, okrągła narośl, mniej więcej wielkości zielonego groszku. Nie bolało. Nie przeszkadzało w chodzeniu. Ale było „jakieś”. Zostawiłam to i obserwowałam.
Po kilku dniach narośl powiększyła się – teraz miała rozmiar orzecha laskowego.
Nie wyglądało to dramatycznie, ale coś we mnie się poruszyło. Zapytałam ją z czułością, bez presji:

– Kochanie, czy wydarzyło się coś ostatnio? W szkole, w domu, może z koleżankami?
– Nie… Chyba nic takiego – odpowiedziała z lekkim zawahaniem. Nie drążyłam. Dałam jej czas. Poprosiłam tylko:
– Jeśli coś sobie przypomnisz, przyjdź. Porozmawiamy.

Następnego dnia przyszła znowu. Powiedziała cicho:
– Chyba już wiem, co się stało… ale nie chcę o tym mówić.

Poczułam to w sercu – ten moment, kiedy dziecko wie, ale potrzebuje przestrzeni. Powiedziałam więc:
– W porządku. Weź kartkę i długopis. Opisz wszystko, tak jak czujesz. Co się wydarzyło. Jak się wtedy czułaś. Co cię dotknęło. Napisz tylko dla siebie. Zrobiła to :)

Nie zaglądałam. Nie pytałam. Tylko zaufałam jej procesowi. Po dwóch dniach od przelania emocji na papier przyszła do mnie uśmiechnięta.
– Mamo, patrz narośl zniknęła. Nie ma! Zobacz!

Spojrzałam i rzeczywiście. Skóra była gładka. Tak, jakby nic się nigdy w tym miejscu nie wydarzyło. Ale wydarzyło się wszystko :)

To był dla mnie kolejny głęboki dowód na to, że ciało – nawet małego dziecka – nigdy nie robi nic przypadkiem.
Że każdy objaw jest językiem, przez który przemawiają emocje. Świadomość, prawda i czułość mają moc uzdrawiania.

Nie trzeba wielkich słów. Czasem wystarczy dać sobie (albo swojemu dziecku) przestrzeń do odczucia. Bo ciało naprawdę wie. A my możemy się nauczyć je rozumieć.

Witaj w mojej przestrzeni!

Chcesz odzyskać zdrowie, odnaleźć wewnętrzny spokój i żyć w pełni - w zgodzie

z sobą i swoim ciałem? Zapraszam Cię do współpracy.

Nie czekaj! już teraz zapisz się do Newslettera i bądź na bieżąco z wartościowymi, przydatnymi informacjami oraz ofertami specjalnymi wysyłanymi prosto na Twoją skrzynkę!

Nie wysyłam SPAMU - Twoje dane są bezpieczne.

Update cookies preferences